sobota, 8 listopada 2014

Gra Endera- O. S. Card


W świecie gdzie wszytko jest kontrolowane przez rząd.
W świecie gdzie ludzie drżą przez niebezpieczeństwem z kosmosu.
W świecie pełnym niesprawiedliwości i brutalności.
Jedyną nadzieją jest sześcioletni chłopiec.

"Kto się wcześniej położy i wcześnie z łóżka wyskoczy, ten od tego głupieje i nie widzi na oczy."

Główny bohaterem powieści jest Andrew Wiggin- tytułowy Ender. Chłopiec żyje z rodzicami, siostrą i bratem na terenie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, ale nie jest to życie beztroskie. W rzeczywistości gdzie państwo kontroluje obywateli Ender jest jedynie ulepszoną wersją starszego rodzeństwa i od chwili narodzin jest przeznaczony do misji która przerasta wszelkie wyobrażenie.

Już w wieku sześciu lat Ender zostaje wysłany na szkolenie do Szkoły Bojowej, która znajduje się na orbicie Ziemi. Tam Ender zostaje poddany niezliczonej liczbie testów i wyzwań, które mają uczynić go najlepszym dowódcą armii jaki kiedykolwiek żył-  Aleksandrem Wielkim i Napoleonem w jednym. Taka kombinacja jest niezbędna ponieważ wrogiem Endera nie będą ludzie, ale obca i o wiele bardziej rozwinięta cywilizacja kosmitów, potocznie nazywanymi robalami.  Kosztem szkolenia Endera jest przede wszystkim jego dzieciństwo, które w imię pychy i lęku Ziemian zostaje mu odebrane.

Pomimo tego, że "Grę Endera" skończyłam czytać parę dni temu to  nadal nie mogę wyjść z podziwu jak autor wpadł na pomysł na tak oryginalną fabułę i bohaterów. Historia Endera jest nie tylko wciągająca, ale również bardzo wpływa na czytelnika, bo kto nie współczułby chłopcu skazanemu na brak dzieciństwa, którego brat jest niemal psychopatą. Wprost genialne jest tak ogromne zróżnicowanie charakterów między rodzeństwem Wigginów, które czytelnik dostrzega dopiero pod koniec książki.

Na szczególną pochwałę zasługuje zakończenie, któro sprawia, że pozycja zyskuje głębsze przesłanie i nie jest jedynie nastawiona na ukazanie heroicznego triumfu człowieka w kosmosie. Moim zdaniem świetne są również bitwy jakie Ender toczy w Szkole Bojowej, co potwierdza geniusz autora.

Podsumowując, "Gra Endera" to książka jak najbardziej warta czasu jaki czytelnik nad nią spędza. Fabuła toczy się bardzo szybko, niemal nie dając szansy na przerwę choćby przy końcu rozdziału.
Chętnie sięgnę po kontynuację "Gry Endera" mam nadzieję, że już w najbliższym czasie.

Serdecznie polecam.

~~~~~~~~*~~~~~~~~

Krótkie ogłoszenie

Już 15 listopada mija rok od założenie tego bloga.
Z tej okazji zapraszam wszystkich czytelników do zabawy w pytania.
Przeglądając mojego bloga, fanpejdża czy od niedawna kanału na yt (LINK) wpadło Ci do głowy jakieś pytanie, które chciałbyś mi zadać ?

Pytanie możecie zadawać na ask - ask.fm/booksnifferr
lub przesłać mailem na adres marcelinabuu33@gmail.com

Z waszych pytań i moich odpowiedzi nagram filmik w stylu Q&A.

Na Wsze pytania czekam do 14 listopada :)



4 komentarze:

  1. Niestety czytałam tylko tę część i nie miałam okazji, aby sięgnąć po resztę, ale bardzo mi się spodobała :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno nie zatrzymam się na tej części.

      Usuń
  2. Czytałam i mnie w zupełności urzekła;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam 2 książki z sagi Endera i dwie książki z sagi Groszka. Przyznam, że książki są niesamowite. Świat wykreowany przez autora jest bardzo ciekawy. Jeśli ktoś lubi fantastykę, to jak najbardziej polecam :).
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Książkowe Wyzwania

    OdpowiedzUsuń