wtorek, 27 maja 2014

Liżąc ostrze- J. Ćwiek


"Liżąc ostrze" wylosowana w Zapowiedziach majowych 
Życie po życiu ?
czyli
 Nowa wizja czyśćca w wykonaniu Jakuba Ćwieka.

 Do tej pory ze stylem Jakuba Ćwieka spotykałam się głównie w serii o Kłamcy. Dlatego też byłam bardzo ciekawa jak będzie wyglądać historia oderwana od uniwersum pełnego aniołów i dawnych bogów. Książka przez większość czasu, który jej poświęciłam wydawała mi się świetnym materiałem na thriller. Niektóre sceny opisywane przez narratora kształtują się jak sceny wyjęte prosto z filmu. Czytelnik- widz może dokładnie wyobrazić sobie klatka po klatce jak historia detektywa Drelicha wyglądałaby na ekranie telewizora lub komputera.

Cała fabuła zaczyna się niczym w filmie akcji. Główny bohater- Kacper Drelich w czasie rozpracowywania szajki przestępców zostaje ujawniony. Detektyw związany w ciemności jest już bliski śmierci. Jednak nagle Kacper przypomina sobie o obietnicy złożonej kilkuletniemu synowi. Wspomnienie to daje mu siłę do walki o swoje życie.

"Liżąc ostrze" jest powieścią skonstruowaną w sposób bardzo ciekawy. Początkowo uwaga narratora skupia się po trochu na każdej z postaci, lecz w mirę rozwoju fabuły czytelnik zdaje sobie sprawę, że główna akcja dotyczy głównie detektywa Kacpra Drelicha i tajemniczego Satyra. W marę zagłębiana się w powieść zdajemy sobie sprawę, że wspólnym mianownikiem dla wszystkich wydarzeń jest nasz główny bohater, który z jednej strony może uchodzić za przykład dla innych, ale z drugiej  posiada wiele głęboko skrywanych tajemnic.

Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko. W marę upływu czasu i przeczytanych stron akcja staje się bardziej skomplikowana, tajemnicza,a  momentami przerażająca czym trudniej się od niej oderwać. Autor w tej jakże ciekawej pozycji zawarł cały swój autorski kunszt znany z serii o nordyckim bogu. Fabuła doprawiona jest kilkoma trupami, ale też szczyptą humoru i paroma zabawnymi scenami, które odrywają czytelnika od głównego wątku w sposób delikatny i pozwala ujrzeć fragment misternej układanki jaką jest cała powieść.

Podsumowując, "Liżąc ostrze" jest powieścią jak najbardziej dla fanów fantastyki i osób znających bardzo ciekawy, a zarazem lekki styl autora. Książka jest warta by spędzić z nią kilka wolnych chwil. Jednakże mnie jako czytelnika zawiodło trochę samo zakończenie-wydaje mi się nijakie.

Polecam :)

4 komentarze:

  1. Niestety fabuła jakoś specjalnie mnie nie zainteresowała, więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka nie dla mnie :) Czytam inny gatunek .:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i mnie nie porwała;)

    OdpowiedzUsuń